Peruwiańskie plemię Uros i pływające wyspy

06-03-2020

Pustynia solna Salar de Uyuni w Boliwii

04-03-2020

Tropiąc Napoleona

02-03-2020

Why Not Zanzibar?

17-01-2020

Rajski Zanzibar

31-10-2019

Sopot Marriott Resort & Spa

26-09-2019

Z wizytą u naszych niezwykłych sąsiadów!

12-09-2019

La Palma – zieleń i wulkany

30-08-2019

Zaproszenie do Chorwacji

20-08-2019

Optymistyczny VIP Study Tour w hotelu Zamek Janów Podlaski

12-08-2019

Słoneczny Brzeg w Bułgarii, czyli piaszczysta plaża i ciepłe Morze Czarne

22-07-2019

Praskie Klimaty w Hotelu Best Western Felix w Warszawie

26-06-2019

Relacja z Fam Trip w Wysokich Tatrach na Słowacji

25-06-2019

Relacja ze study tour w Thermal ŠÍRAVA SPA RESORT na Słowacji

13-06-2019

Byliśmy na targach lotnictwa biznesowego w Genewie EBACE

07-06-2019

Rajski Zanzibar

Ostatnia aktualizacja: 31-10-2019
Udostępnij

Codzienność mieszkańców i urzekająca przyroda oczami naszej koleżanki z pracy.

Po dwutygodniowym pobycie na Zanzibarze mogę się podzielić zdjęciami i wspomnieniami z tego wspaniałego miejsca.

Kilka dni spędziliśmy w Stone Town - starej części miasta Zanzibar, stolicy Zanzibaru w Tanzanii.

Główna ulica starówki jest pełna sklepów z pamiątkami, można tam spotkać wielu turystów. Sprzedawcy próbują sowich sił codziennie, nawet po licznych odmowach. Nie da się przejść bez zaczepienia przez co najmniej kilku osób, które sprzedają min. figurki Masajów, breloczki czy okulary. Ceny wyjściowe dla turystów są oczywiście ogromne, ale po udanych negocjacjach można kupić naprawdę ciekawe rzeczy w bardzo dobrych cenach.

Samo miasto jest dość zaniedbane. Budynki wymagają ciągłej ochrony i odnawiania, gdyż zbudowane są z miękkiego materiału. Niestety, często z powodu braku środków, chęci lub wyobraźni remonty nie są przeprowadzane, co skutkuje zawalaniem się średnio rocznie około dziesięciu domów. UNESCO, które w 2000 roku wpisało Stone Town na listę Światowego dziedzictwa, szacuje, że około osiemdziesiąt procent z tysiąca siedmiuset historycznych budynków jest w złym stanie.

W mieście każdego wieczoru jest targ z jedzeniem. W całym parku są rozkładane stoiska, na których w bardzo dobrych cenach można spróbować zanzibarskich przysmaków. Ryneczek żyje jednak dopiero, gdy się ściemni.

Resztę pobytu spędziliśmy w wiosce Jambiani. Wieś jest położona w środkowej części wschodniego wybrzeża wyspy. Jambiani słynie z rajskich plaż – piasku najbielszego z białych, palm pochylających się w stronę oceanu i właśnie oceanu mieniącego się wszystkimi odcieniami turkusu. Druga rzecz to imponujące odpływy. Ocean, jeszcze rano u twych stóp, w ciągu kilku godzin cofa się aż za horyzont, odsłaniając trzeci typowy dla Jambiani obrazek –  paliki podwodnych upraw alg i krzątające się przy nich, ubrane w kolorowe kanga, kobiety.

Miejsce urzeka rajskim spokojem, ciszą, brakiem tłumów turystów i wielkich hoteli. W tym miejscu hotele i pensjonaty nie odgradzają się murem od lokalnej społeczności, sąsiadują z domami mieszkańców wyspy. Są częścią wsi. Po ulicach biegają wychudzone afrykańskie kury i majestatycznie spacerują garbate krowy, na plaży dzieci puszczają statki wykonane z podeszw starych butów, kilku patyków i kawałka folii. Ich matki zbierają wodorosty a ojcowie naprawiają łodzie.  Nieliczni turyści spacerują między tym wszystkim, wtapiając się w codzienne życie miejscowej ludności.
 

Rajski Zanzibar (zdjęcie 2)Rajski Zanzibar (zdjęcie 3)Rajski Zanzibar (zdjęcie 4)Rajski Zanzibar (zdjęcie 5)Rajski Zanzibar (zdjęcie 6)Rajski Zanzibar (zdjęcie 7)Rajski Zanzibar (zdjęcie 8)Rajski Zanzibar (zdjęcie 8)Rajski Zanzibar (zdjęcie 9)Rajski Zanzibar (zdjecie 11)Rajski Zanzibar (zdjecie 12)Rajski Zanzibar (zdjęcie 1)

Autor tekstu i zdjęć: Anna Gołąbek

Formularz komentarzy

* Wymagane jest wypełnienie wszystkich oznaczonych pól

Rzetelna firma